wtorek, 9 kwietnia 2013

[15] Pętnasty // Ludmiła


Nie sądziłam , że kiedyś pójde gdzieś z kimś tak niezadbanym jak Lara , ale widocznie dużo rzeczy pominęłam szerokim łukiem .Dziwne .Nawet fajnie się bawię jako ta dobra .Może to nie był taki zły pomysł ...Ludzie potrzebują małych zmian .Od kiedy jestem filozofką ?


Wróciłam do domu późnym wieczorem .Mama i tata napisali mi kartke , że mają wieczorny dyżur .Westchnęłam i wyrzuciłam kartkę do kosza .Jestem dla nich problemem ...Inaczej by o mnie dbali .I co ze mnie wyszło ? Wredna suka , a Naty mnie zostawiła .Kto wie czy sobie na to zasłużyłam ...Umyłam się i położyłam do łóżka .Ale nie zasnęłam . Myślałam co teraz robi Naty .Było dopiero w pół do dwunastej .Sięgnęłam telefon i wysłałam jej widadomość .Odpisała prawie , że od razu .

" Nie wiem , Ludmiła .Zobaczymy rano . "


Zagryzłam wargę .Moja Naty .Moje błędy .Przez resztę roku będę starać się być na tyle dobra żeby do mnie wróciła .Spróbowałam usnąć , ale obudziła mnie sms od Lary .Ona wybiera świetne momenty .

" Rano po ciebie wpadne . "

Uśmiechnęłam się sama do siebie i usnęłam .Doslownie po kilku minutach ...


Wyrwałam się z krzykiem .Byłam przerażona .Obok mnie siedziała mama .Widocznie dopiero wróciła .
-Kochanie , to tylko sen ! - uspokajała mnie .
Rozpłakałam się i przytuliłam ją .
-Mamo ! Tak bardzo cię kocham . To co mówiłam to nieprawda ...Nie nienawidze was ...- łkałam mocząc jej bluzkę .
Ona pogłaskała mnie po włosach .
-Wiem kochanie .Przyjaciele też ci wybaczą ... - mówiła .
Nie wiedziałam skąd to wzięła ,ale nie zmieniało to faktu , ze była to prawda .



Rano wstałam szybko i ubrałam się .( link ) Wiedziałam , ze Lara nienawidzi obcasów , a pewnie przyjedzie po mnie na motorze więcboję się zakładać szpilki .Zaczęłam malować paznokcie na beżowo .Lubię ten kolor , ale mam wiele innych lakierów .Czerwony przynosi pecha więc go nie używam .Usłyszałam dzwonek do drzwi . Lara Verdas - typ motorowego słodziaka-szaleńca .Pasją do jeżdżenia zarazili się z Leonem od kogoś tam .On mi o tym wcale nie mówił .Otworzyłam .Stała przede mną w zwykłym dżinsowym kombinezonie , bandance , trampkach i dżinsowej kurtce .Pod kombinezonem miała kuszulkę z nadrukiem pieska .Nawet mi to nie przeszkadzało .
-Czeeeeść ! - zawołała przeciągając słowo .
Wywróciłam oczami .Niestety nie zabiło to jej entuzjazmu .Zauwa - pożyłam , że patrzy na mój lakier i jakoś dziwnie się uśmiecha .


Pod studiem wciąrz byłam na nią zła .
-O co ci chodzi ? - spytała zeskakując z motoru .
Prychnęłąm .Jeszcze się pyta .
-Rozbiłaś mi ulubiony lakier o płot sąsiada ! - krzyknęłam .
Ona zaśmiała się i wesoło zamachała głową .
-Hehe .Dobre czasy .Zresztą wyjdzie ci na dobre . - głośno myślała .
Akurat w tym momencie miałam nieodpartą chęć sprzedać jej moją pięść .Niestety pojawił się juz wkurzony Leon z szalikiem na szyji .Ale on nie nosi szalików ! Hmmm...
-Co się stało ? - spytałam .
Spojrzał na mnie srogo i uchylił materiała .Razem z Larą zaczęłyśmy pękać ze śmiechu .Była świetną artystką .Nie mogłam przestać podziwiać nasysowanych długopisem kilku zaszyć Frankensteina .
-Lara jesteś mistrzynią ! - zaśmiałam się i uwiesiłam na Leonie .
On też się zaśmiał , ale nie wiem z czego .Zauważyłam Naty , która zapatrzona w telefon szła chodnikiem w stronę Studio 21 i skutecznie izolowała się od jakiejś nawijającej jak armata punk'ówy .One się nie komponują ... " Naty jest moją przyjaciółka - myślałam . - Zrobie wszystko , żeby ją odzyskać . "Podeszłam do niej .
-Nata ? Pogadasz ze mną chwile ? - spytałam cienkim głosem .
Pokiwała głową i spojrzała na mnie z wdziecznością .Mowiłam , ze nie pasują do niej żadne punki ?! Wzięłam ją pod ramie i odciągnęłam na ławkę niedaleko .Usiadłyśmy ,a ona schowała telefon do kieszeni .
-To o czym chcialaś pogadać ? - spytała ty swoim normalnym , cichym głosem .
Zaczęłam bawić się paznokciami , które zdążyłam pomalować przed przyjściem Lary .Na moje szczęście .
-Wiem , że to bez sensu .Ale...Staram się być dobra i uczciwa .Chcę żebyś mi wybaczyła...Bez ciebie nie istnieje ... - wymruczałam .
Zobaczyłam jej uśmiech .Ciepły i pogodny .A potem mnie przytuliła .I wiedziałam , że ją odzyskałam .

Maaaaaaaaaaaaaaaaaarta :*











8 komentarzy:

  1. Z jednej strony nie mogę się doczekać 15 kwietnia a z drugiej chciałabym żeby ten dzień nigdy nie nadszedł...(długa historia).

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny :D Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! :D Czekam na następny :)
    Zapraszam do mnie - story-violetta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny, Boski ;* :D
    Zapraszam na bloga : http://violettapl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny:) w końcu Ludmi się zmieni:) yeah. Możesz dać więcej o Leoś i violetta? Proszę:) cały bloog boski.

    OdpowiedzUsuń
  6. Superowe !!! Ale jakbyś mogła to proszę niech następne wpisy będą o Leonettcie :D

    OdpowiedzUsuń